Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recordings. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recordings. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 lipca 2017

How Is Your Live Today?: Lightbulb Sun Tour 2000-2001, cz.2: Premiera, pierwsze koncerty i trasa z Dream Theater.


Lightbulb Sun” wydano 22 maja i o ile nie było czasu aby zagrać właściwą trasę, to Porcupine Tree zdecydowali się zagrać kilka pojedynczych koncertów w klubach i na festiwalach. Pierwszy z nich (który można uznać za „release party” dla Żarówy) odbył się 31 maja w Londynie w klubie The Scala (w którym to PT finiszowali „Stupid Dream Tour” raptem pół roku wcześniej). Zagrano:

01. Lightbulb Sun
02. 4 Chords That Made A Million
03. Even Less
04. Slave Called Shiver
05. Sleep Of No Dreaming
06. Up The Downstair
07. Where We Would Be
08. Last Chance To Evacuate Planet Earth Before It Is Recycled
09. Russia On Ice
10. Tinto Brass
11. Hatesong
12. Shesmovedon
13. Stop Swimming
14. Pure Narcotic
15. A Smart Kid
16. Voyage 34
17. Waiting
18. Signify


Zadebiutowały cztery utwory ze świeżo wydanego „Lightbulb Sun (tytułowy, Last Chance, Hatesong oraz Shesmovedon) do tego obecne były 3 kawałki grane pod koniec 1999 roku (Four Chords, Russia On Ice i Where We Would Be). Lwia część setu opierała się o repertuar z poprzedniej trasy (czyli 6 utworów ze „Stupid Dream” + Voyage 34, Signify i Up The Downstair). Jedynym ciekawszym rodzynkiem okazał się Sleep Of No Dreaming, który powrócił po (też nie kosmicznie wielkiej) dwuletniej przerwie. Stop Swimming zaliczyło swoje jedyne wykonanie w 2000 r. Steven Wilson zakupił sobie nowy efekt, dzięki któremu elektryczna gitara brzmiała jak akustyczna. Dzięki temu nie musiał zmieniać instrumentu w trakcie koncertów (do czego i tak wrócił na następnej trasie).

Na tych kilku wczesnych koncertach, Where We Would Be i Shesmovedon były wykonywane odrobinę inaczej. Ten pierwszy dorobił się na samym końcu chóralnego zaśpiewu "you're young", które to nie było obecne podczas wykonań w 1999 r., ani na późniejszych koncertach na trasie.
W Shesmovedon próbowano w miarę wiernie odtworzyć zakończenie z płyty ze spokojnym outrem (sama gitara) i Wilsonem śpiewającym "all gone away, she's moving on", ale to też się nie przyjęło i kilka występów później kończono już ten kawałek power chordem.

                                                    
                                                                

Następne
trzy koncerty w: szkockim Glasgow (3 czerwca), angielskim Sheffield (4 czerwca) i włoskim Terni 17 czerwca) prezentowały podobną, acz trochę skróconą setlistę.

01. Lightbulb Sun
02. 4 Chords That Made A Million
03. Even Less
04. Slave Called Shiver
05. Russia On Ice
06. Up The Downstair
07. Pure Narcotic
08. Last Chance To Evacuate Planet Earth Before It Is Recycled
09. Sleep Of No Dreaming
10. Tinto Brass
11. Hatesong
12. Shesmovedon
13.
Where We Would Be
14. A Smart Kid
1
5
. Signify
16. Voyage 34


W międzyczasie (12 czerwca) wydano w końcu opisywane wcześniej „Recordings”. Wydawnictwo było numerowane i sprzedawano je na koncertach. Od tego momentu PT odkładali pod poduchę oszczędności na październikowe koncerty.

W ramach letnich występów PT zagrali jeszcze w Londynie (2 lipca) jako support Sonic Youth oraz w niemieckim Herzburgu (15 lipca), w ramach festiwalu „Open Air”. 18 sierpnia, Stefan wpadł jeszcze na chwilę do Niemiec, aby zagrać krótki „solowy” set akustyczny. I to było tyle jeśli chodzi o rozgrzewkę przez jesienną trasę z DT.

Europejska trasa Dream Theater, na którą Porcupine Tree zostali zaproszeni trwała niecałe trzy tygodnie, ale to były intensywne trzy tygodnie grania, podróżowania i wszystkich stresów z tym związanych. Zarówno Jeżodrzewie, jak i wiele innych zespołów, które jeździły w trasę z DT, potwierdza, że członkowie zespołu, to bardzo mili ludzie i doskonale się z nimi współpracuje.
Nie zmienia to jednak faktu, że trasa tego kalibru to wyczerpujące przedsięwzięcie, a Porcupine Tree nie byli jeszcze zahartowani w takich warunkach.
Może Richard Barbieri miał trochę doświadczenia, ale w czasach kiedy Japan grywało w Japonii dla dziesiątek tysięcy ludzi, był jednak o te 20 lat młodszy.
Tak czy inaczej krótki set, który PT prezentowali przed występem gwiazdy wieczoru na ich trasie Metropolis 2000, wyglądał tak:

01. Even Less
02. Slave Called Shiver
03. Up The Downstair
04. Shesmovedon
05. Tinto Brass
06. Hatesong
07. Signify

Czasami zespół skracał set o jeden utwór i wtedy grano wymiennie Hatesong lub Shesmovedon.

Steven Wilson miał stracha przed tymi koncertami. Kto zna muzykę Dream Theater ten zrozumie dlaczego Porcupine Tree (których ostatnim wtedy wydawnictwem było „Lightbulb Sun”, a najcięższym utworem Signify) wydawało się dziwnym wyborem na support typowo technicznego, prog-metalowego zespołu. Ale to było dla DT typowe i trzeba przyznać, że nieraz mieli nosa w tym względzie. Nie inaczej było wtedy w 2000 r.
Udało się zrealizować, to na czym Stefanowi zależało – zespół grał przed olbrzymią (jak na nich) publicznością i odnosił sukcesy w zdobywaniu ich przychylności.
Do dziś wiele osób wspomina, że wtedy pierwszy raz zetknęło się z Porcupine Tree, i że grupa Wilsona kompletnie przyćmiła gwiazdę wieczoru, nawet dla fanów DT. 20.000 sprzedanych kopii „Recordings” zabezpieczyło zespół finansowo (a do tego zebrało niezłe recenzje) tak więc po powrocie, PT mogli już tylko świętować.
Europejski turnus Metropolis 2000 zakończył się 21 października w Londynie.
W ramach tego objazdu, polscy fani mogli zobaczyć oba zespoły dwukrotnie: w Bydgoszczy (9-tego października) oraz w Krakowie (10-tego października). Wszystko przebiegło zgodnie z planem, poza jednym przystankiem. Według rozpisek z różnych źródeł wynika, że Dream Theater zagrali 18-tego października koncert w szkockim Glasgow, ale bez Porcupine Tree. Za to następnego dnia (19-tego października), SW i reszta zagrali sobie pełny koncert (bez DT, którzy tego dnia mieli wolne) w Hop & Grape w Manchesterze (14 utworów, setlista podobna do tych z czerwca). Następnie zespoły zgrupowały się i zagrały ostatnie dwa wspólne wieczory w Norwich (20-tego) i Londynie (21-ego). Po długich poszukiwaniach, w końcu udało mi się znaleźć informację dlaczego Porcupine Tree tak po prostu przeskoczyli jeden koncert z DT.
Jak głosi dopisek na stronie wydarzenia na Last.fm - „Sadly Porcupine Tree cancelled due to technical difficulties i.e. the stage was too small!!!„. Jeżeli ktoś się zastanawia, jakim cudem scena była za mała dla PT, a wystarczająca dla DT, to wyjaśniam, że na scenie musiał być wystawiony sprzęt obu zespołów naraz. Sprzątnięcie gratów Jeżodrzewia i następnie wystawianie kolosalnego zestawu członków Dream Theater trwałoby pewnie dłużej niż sam koncert. Ta sytuacja nie jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, The Garage
to lokal, w którym PT grywali koncerty sami więc zakładam, że to nie było duże miejsce.

                                     

Tak, czy inaczej, trasa z DT, chociaż mała, okazała się być większym sukcesem dla Porcupine Tree niż dla samych Dream Theater. Podejrzewam, że był to
to jeden z elementów, który złożył się na to, że PT podpisali niedługo później umowę z dużym wydawcą (ale o tym będzie później).

W następnym wpisie przeczytacie gdzie jeszcze Jeżodrzewie grali w 2000 r.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

How Is Your Live Today?: Lightbulb Sun Tour 2000-2001, cz.1: Wkręcanie żarówy i teatr biedy.


Między 1997, a 2001 rokiem, kompozytorsko-wydawniczy proces w Porcupine Tree był mocno zachwiany. Kiedy w 1999 r. wychodziło Stupid Dream, zawierało materiał nagrany od roku, a napisany dwa lata wcześniej. Cały ten bałagan wynikał z poszukiwań nowego wydawcy i zanim Porcupine Tree dobili odpowiedniego targu, materiał zaczął już powoli śmierdzieć strychem. Patrząc na kalendarz wydawniczy zespołu można ulec wrażeniu, że Lightbulb Sun powstało bardzo szybko, ale to tylko złudzenie. Na etapie wydania Stupid Dream Wilson pracował już nad nowym repertuarem, trzy premierowe kompozycje zostały nawet zaprezentowane pod koniec trasy w 1999 r. (Russia on Ice, Four Chords That Made A Million, Where We Would Be), podobnie jak kilka kawałków ze Stupid Dream w 1997 roku. Nagrań gotowych utworów dokonano między listopadem 1999, a lutym 2000 r., co tylko potwierdza, że materiał był skomponowany, a rejestracja przebiegła błyskawicznie. Album zamknięto i przekazano do masterowania, premierę wyznaczono na koniec maja 2000 roku. Rozpoczęto planowanie trasy koncertowej, która miała Lightbulb Sun promować, ale nagle pojawiły się okoliczności, które stanowiły zarówno problem, jak i niezłą okazję. Jakiś czas wcześniej, do Wilsona odezwał się mailem Jordan Ruddess z Dream Theater, który zapragnął wyznać Bosemu, że jest fanem Porcupine Tree. Okazało się, że Stefan nie miał pojęcia co to za zespół. W wywiadzie z 2001 r., wspomina to tak:

They... I'd never heard of Dream Theater, but I got an e-mail from the keyboard player, Jordan, and he said that he was a big fan of Porcupine Tree. He really liked what we do and, by the way, he was in a band called Dream Theater. I'd never really heard of Dream Theater, so for a long time I just filed it away and didn't think anything of it. And then I read... I started to hear a bit more about Dream Theater and I realised that actually they were quite a well known group. And then they announced they were coming to London to play quite a big show. And in the meantime, I'd gone out and bought the Metropolis album and I thought... not really my kind of music, but I thought, for what it was, it was very good. And I thought, you know, very good musicianship, interesting kind of approach to music. And I e-mailed Jordan back and I said, "look I know you're coming to play Hammersmith Apollo. We'd like to come and support you." And I got an e-mail actually back from Mike, the drummer, saying, "well we're all big fans of you. Why don't you come and do the whole tour with us." So that was that. And then we had a great tour and I think we reached a lot of new people. And we became good friends with them. So it was good.

Tak więc w skrócie: po zapoznaniu się z twórczością Dream Theater i wymianie paru maili z Ruddessem oraz Mike'iem Portnoyem, Porcupine Tree zostali oficjalnie zaproszeni do supportowania Dream Theater na ich europejskiej trasie w 2000 roku. Mimo, że Stefanowi nie specjalnie podobała się muzyka starszych kolegów, to trudno było odrzucić opcję występowania dla kilkutysięcznej publiczności. Haczyk tkwił niestety w tym, że o ile z promocyjnego punktu widzenia był to strzał w dziesiątkę, to trasa z Dream Theater byłaby finansowo rujnująca dla Porcupine Tree. Stefan zajrzał do portfela, a tam bida. Co robić?
Aktualnie w zapowiedziach kolejnych solowych tras często zdarza nam się czytać o tym jak to Wilson nie szczypie się z forsą żeby oprawa występów robiła wrażenie (zwłaszcza teraz kiedy pod skrzydłem Universal). W 2000 r. Porcupine Tree mieli dopiero przed sobą pierwsze poważne kontrakty z dużymi wytwórniami i nawet gdyby dokonano srogiej zrzuty i żebrów po rodzinie, to i tak by nie starczyło na to aby zrobić tę trasę z Dream Theater. Wtedy Stefan rzucił okiem na swoje muzyczne archiwum i zdał sobie sprawę z tego jak dużo ciekawego materiału zostało z sesji do ostatnich dwóch albumów. Tak powstał pomysł na Recordings i pierwszą w historii zespołu, raczkującą formę crowdfundingu.
W ubiegłym roku, Bosy tak to wspominał:

In late 2000 we were invited to go on tour with Dream Theater, a band I didn’t know much about and really weren’t my kind of music, but they invited us and it was an opportunity to play in front of 5000 to 6000 people a night in Europe. So
Recordings was put together as a way to recoup the money we lost doing that tour.

                                             

Po więcej informacji na temat Recordings oraz materiału, który się na nim znalazł zapraszam do mojego tekstu sprzed paru lat

http://stevenwilsonlive.blogspot.com/2014/04/recordings.html

Zaznaczam, że błędnie napisałem tam, że decyzja o skompilowaniu płyty zapadła już po trasie z DT, ale informacje na ten temat miałem wtedy szczątkowe i dopiero ubiegłoroczny artykuł na ten temat, który pojawił się na stronie Wilsona, dorzucił właściwe części układanki.

Z kronikarskiego obowiązku, muszę wspomnieć, że mając w głowach pomysł na Recordings, Porcupine Tree postanowili wpaść do studia żeby spróbować coś dograć. 15 marca 2000 r. (jeszcze przed premierą Lightbulb Sun), zespół zaszył się w Foel’s Studios w Londynie. Sesja była bardzo płodna i dzięki niej otrzymaliśmy łącznie 3 utwory: Buying New Soul i Untitled (które pojawiły się na Recordings) oraz Novak (który umieszczono na singlu Shesmovedon). Wszystkie te utwory zostały skomponowane przez cały zespół, a samo Buying New Soul do dziś jest uznawany przez fanów za jeden z ulubionych kawałków Porcupine Tree. Niewykluczone, że pojawiłby się na Lightbulb Sun gdyby ten album nie powędrował już do masterowania i tłoczenia na cd.
Tak czy inaczej, udało się wybrnąć z niewygodnej sytuacji i niejako mieć cukierek i zjeść cukierek. Europejska trasa Dream Theater rozpoczynała się w październiku. W lutym, jeszcze przed otrzymaniem propozycji supportowania DT, Wilson zagrał pierwszy pseudo-solowy koncert (o którym więcej pisałem tutaj: http://stevenwilsonlive.blogspot.com/2014/04/steven-wilson-solo-przed-solo-2000-2010.html).

W następnym wpisie przejdziemy do właściwej trasy.

piątek, 26 lutego 2016

Stupid Dream Demos




Stupid Dream to płyta, która powstawała długo, ale krótko, w bólach, ale nie do końca. Materiał wypłynął w najbardziej płodnym okresie Wilsona (i mam na myśli płodność idąca nie tylko w ilość, ale i w jakość) i tym samym starczyło go na przynajmniej dwie płyty. Lepiej. Zanim album został wydany, większość utworów na Lightbulb Sun była już gotowa, zatem trzy płyty. Trzy płyty doskonałe. Ale skupimy się głównie na tej pierwszej. Stupid Dream. Stupid Dream.

W dzisiejszych czasach normą jest, że dema są szeroko dostępne i to w oficjalnym obiegu. Dołączane są do wydań deluxe (Wilson, King Crimson, Pink Floyd..), tworzą całe boxy (XTC), a często udostępniane są na sztuki poprzez takie strony jak Soundcloud, Bandcamp, itd.
Kiedyś było inaczej. Raz na jakiś czas jakiś zespół rzucił demem, ale większość wypływała ze studia w nielegalny sposób. Steven Wilson z początku dzielił się demami (np.: na Insignificance), ale potem zaczął się powoli z tego wycofywać.
I wtedy zwieracze puściły. O takich rzeczach jak znienawidzone przez Stefana, ale szalenie popularne Out Absentia będę pisał innym razem. Teraz czas Ambulance Chasers i jego bliźniaka pt.: Stupid Dream Demos (lub Stupid Demos).
Tak, z okresu nagrywania Stupid Dream wypłynęły dwa kompletne zestawy dem. Bardzo dużo dobrego.
Planowałem napisać o tym cały duży tekst, ale to by nie miało sensu. Byłby za duży i czekalibyście na niego do kwietnia. Pomyślałem, że każdemu utworowi poświęcę osobny wpis, opiszę jego przemiany w zależności od tego ile dem nagrano i czym one się różnią w stosunku do ostatecznych wersji z płyty.
Spędziłem ostatnie tygodnie na słuchaniu tego wszystkiego i badaniu każdego dźwięku. Czasami różnice są ledwo słyszalne, czasem bardziej. O każdym drobiazgu napiszę. Zanim zacznę, chcę przybliżyć Wam trochę materiał źródłowy (który pewnie wielu z Was zna).

                                                

Pierwszy zestaw dem znany jest pod tytułem Ambulance Chasers. Jest to komplet nagrań, które Steven Wilson przygotował głównie sam (przed sesjami z zespołem) i rozsyłał na kasetach, aby zwabić potencjalnych wydawców. Musiał to zrobić w pierwszej połowie 1997 roku (gdzieś pomiędzy mini-trasami we Włoszech).
Jest to niemal solowy album Stefana. Utwory zawierają automat perkusyjny i instrumenty nagrane tylko przez Wilsona (z wyjątkiem partii Theo Travisa).

01. Even Less (pełna wersja)
02. Piano Lessons
03. Baby Dream In a Cellophane
04. I Fail
05. Slave Called Shiver
06. Don't Hate Me
07. Disappear
08. Ambulance Chasers
09. Tin To Brass
10. Stop Swimming



Drugi zestaw dem, to już konkretniejsze przymiarki nagrane z udziałem zespołu. Trudno powiedzieć kiedy dokładnie tych nagrań dokonano, ale obstawiam końcówkę 1997 i pierwszą połowę 1998 r. (może nawet później).

                                                  
                                                     

Jako, że były spore problemy ze znalezieniem wydawcy (poprzedni – Delerium – odpuścił nie mając wystarczających środków na promowanie zespołu w odpowiednim stopniu), Porcupine Tree mieli aż nadmiar czasu żeby dopieszczać istniejące utwory (oraz dopisywać nowe). Nie każdy kawałek na tym demi brzmi tak jak na albumie. Niektóre nie różnią się wiele, ale są takie, które zaskoczą Was dosyć mocno.
O każdym elemencie, który wyłapałem, napiszę.

01. Even Less (I)
02. Pure Narcotic
03. Slave Called Shiver
04. Don't Hate Me
05. This Is No Rehearsal
06. Baby Dream In a Cellophane
07. Stranger By The Minute
08. A Smart Kid
09. Stop Swimming
10. Ambulance Chasing
11. Even Less (II)


Jak widać próbowano różnej konfiguracji tracklisty. Druga część Even Less przez długi czas plątała się w zestawieniu (czy to razem z pierwszą, czy osobno), podobnie jak pewne utwory, z których zrezygnowano i umieszczono potem gdzieś indziej (Ambulance Chasing, Disappear) lub całkowicie porzucono (I Fail). Istnieje jeszcze kompilacja zbierająca po trochu z obu zestawów, nazywa się Stupid Dream Demos 1998/1999 (choć powinno być 1997/1998).

                                                 

Postanowiłem przetasować trochę kolejność opisywania utworów aby zostawić trochę niespodzianek. Po weekendzie pojawi się wpis na temat pierwszego z nich. Do tego czasu polecam spędzić trochę czasu ze Stupid Dream!
                                                     


poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Recordings


Zapewne dla większości z Was powody wydania „Recordings” są oczywiste jak kosz pod zlewem, ale zakładam, że pewne osoby mogą nadal żyć w nieświadomości. Nieświadomości tego, że jedna z najlepszych płyt Porcupine Tree jest wynikiem biedy. Może nie bezpośrednio, ale prawdopodobnie nie otrzymalibyśmy tej wspaniałej kompilacji gdyby portfele członków zespołu pękały od nadmiaru funtów, przynajmniej pod koniec 2000 roku, kiedy trzeba było zaplanować właściwą cześć „Lightbulb Sun Tour”, a nie było za co. Należy pamiętać o tym, że tamta trasa była nie tylko ostatnią z udziałem Chrisa Maitlanda, ale tez ostatnią, która odbyła się bez wsparcia dużej wytwórni płytowej. Od wydania „In Absentia” PT nie muszą się martwić o to, kto sfinansuje długie i kosztowne turnusy, ale za czasów „żarówy” każdy grosz się liczył, a nieraz trzeba było dorzucać z własnej kieszeni. Mniej więcej po wspólnej trasie z Dream Theater, Jeżodrzewie zdali sobie sprawę, że nie mają za co koncertować w następnym roku. Zaczęło się kombinowanie, którego kulis żaden z członków zespołu nie zdradził, ale można się domyślić w jakim popłochu odbywała się burza mózgów. Grupa miała na stanie parę nieużytych utworów i zapewne to zasiało w głowach Porcupine Tree pomysł na kompilację trudno dostępnych dzieł. "Lightbulb Sun" to ostatni album zespołu, który sypnął porządną ilością komercyjnych singli (nie biorę pod uwagę wydań promocyjnych), podobnie było w przypadku „Stupid Dream”. Z oczywistych względów wspomniane single były wydawane w limitowanej ilości egzemplarzy, zatem wiele utworów na nich zamieszczonych (i tylko na nich) nadal stanowiło sporą atrakcję dla fanów. PT postanowili zebrać te kompozycje i umieścić na jednej płycie, a żeby nie ciągnąć kasy jedynie za, de facto dostępny wcześniej materiał, udali się jesienią do studia aby sfinalizować kilka niezrealizowanych kawałków (które istniały tylko w wersjach demo). Te utwory to Access Denied i Oceans Have No Memory nagrane w październiku 2000 roku. Ten pierwszy był jednym z utworów zaproponowanych przez Wilsona na płytę „Lightbulb Sun”. Wilson:

„Access Denied" was written and demoed for Lightbulb Sun but no one liked it except me! So I took the opportunity to re-present it to the band for inclusion on Recordings and this time they let me do it.

Nie pierwszy i nie ostatni raz otrzymaliśmy dowód na to, że Porcupine Tree to prawdziwie demokratyczny zespół, kiedy przychodzi do podejmowania tego typu decyzji. Swego czasu podobny los spotkał Colourflow In Mind, ale temu udało się ostatecznie znaleźć na stronie b singla Waiting. Bliźniacza historia dotyczy legendarnego wśród fanów Cure for Optimism (też z "Recordings"), które również nie przekonało Colina, Richarda i Chrisa, choć nie na tyle, żeby nie dorzucić go do singla Shesmovedon. Druga ze wspomnianych wcześniej kompozycji Oceans Have No Memory to instrumentalna miniaturka, której demo znalazło się na singlu Piano Lessons. Wilson zdecydował się nagrać ten utwór na nowo, tym razem z całym zespołem. Oprócz tego został jeszcze jeden utwór, który nie miał okazji pojawić się wcześniej na żadnym wydawnictwie (w żadnej wersji). Chodzi oczywiście o jeden z najbardziej kultowych utworów Porcupine Tree - Buying New Soul. Historia tej piosenki przenosi nas do walijskiego Foel Studios, gdzie zespół z jakiegoś powodu znalazł się już po oddaniu „Lightbulb Sun” do tłoczenia. Sesja odbyła się 15 marca 2000 roku i jej wynikiem są dwa związane ze sobą utwory: wspomniany Buying New Soul i instrumentalny Untitled (oraz trzeci – Novak, o którym będzie później). Ryszard rzucił po latach trochę więcej światła na proces powstawania tego materiału:

At the time, I was experimenting. I like to use machines not for the purpose they are there for. So, I was using a drum machine as a sequencer for note information. And I had this pattern that was starting to develop a nice little melody from. And it became the whole intro of “Buying New Soul.” I MIDI’d it up to an electric piano sound and I started layering over that. We started building a jam around that. That became the intro and outro. I started writing some chords and Steve brought in an acoustic guitar and was strumming and it really worked nicely. Chris was really sensitive with it. Colin was playing some double bass. That track developed into a real beautiful piece of music.

Niczego nie trzeba dodawać poza tym, że Wilson zabrał całość do domu (czyli do studia No Man's Land) i tam dołożył solo na gitarze elektrycznej oraz zaśpiewał jeden ze swoich najlepszych tekstów. Oryginalne 14-minutowe podejście ze studia zespół umieścił potem jako bonus do limitowanej reedycji „LS”.
Część BuyingNewSoulowej improwizacji oddaliła się nieco od oryginalnego zamysłu i została wydzielona w postaci wspomnianego Untitled. Utwór ten pojawił się później na stronie b singla Shesmovedon natomiast z Buying New Soul Porcupine Tree byli ostrożniejsi. Kawałek był za dobry żeby upychać go z tyłu singla, jednocześnie za późno już było aby znalazł się na „Lightbulb Sun”. Przez jakiś czas rozważano dołączenie go do następnej płyty zespołu, ale Wilson już wtedy wiedział, że będzie chciał iść w nieco innym muzycznym kierunku. Inna sprawa, że zmiana w składzie spowodowałaby zapewne, że Buying New Soul wylądowałby w archiwum. Na szczęście życie wymusiło na Jeżodrzewiu wydanie „Recordings". Wilson nie tylko wykorzystał okazję aby umieścić tam utwory, których obecności na albumach nie udało mu się przeforsować, ale również aby w końcu zaprezentować Even Less w pełnej, nieposzatkowanej wersji. Jak wiadomo „Stupid Dream” to płyta długa, powstawała w momencie niezwykłej płodności zarówno Wilsona, jak i reszty i długo kisiła się na półce zanim zespołowi udało się podpisać odpowiedni kontrakt płytowy. Próbowano wtedy różnych konfiguracji z Even Less, początkowo planowano umieścić na płycie pełną wersję, później podzielono ją na dwie części, z czego pierwsza miała album otwierać, a druga zamykać. Ostatecznie dobrych utworów nazbierało się zbyt wiele i z czegoś trzeba było zrezygnować. Padło między innymi na drugą cześć Even Less, która znalazła się na singlu Stranger By The Minute. Reszta odrzutów stanowi w dużej części zawartość „Recordings”.
Inny utwór z tej kompilacji - Disappear miał chyba największego pecha ze wszystkich wspomnianych do tej pory w tym tekście, ponieważ był rozważany przy okazji obu płyt (Stupid Dream i Lightbulb Sun) i na żadnej z nich się ostatecznie nie znalazł. Jedna z dwóch wydanych wersji demo była obecna na pierwszym zestawie szkiców „Stupid Dream”, które nagrane na kasetę rozsyłane były do wytwórni. Kiedy zespół zebrał się na początku 1998 roku żeby nagrać ostateczne wersje większości utworów, Disappear zostało olane. Powrócono do niego pod koniec 1999 roku przy nagrywaniu „Lightbulb Sun” i tym razem Disappear nagrano... żeby następnie znowu odłożyć na półkę. Piosenka wylądowała w końcu na singlu 4 Chords That Made A Million, co paradoksalnie nie wróżyło jej zbyt wielkiej popularności. Wilson wyciągnął ją za uszy przy kompilowaniu „Recordings” i oto cała historia. Swego czasu dosyć przedwcześnie ogłoszono, że „Recordings” zostanie zremasterowane i wydane na nowo (było to na długo przed faktyczną reedycją w 2010 roku). Mówiło się też wtedy o bonusowym dysku, a ludzie zastanawiali się jak to jest, że im coś jeszcze zostało. Otóż zostało. Nie wszystko z sesji do "Stupid Dream" i "Lightbulb Sun", co nie znalazło się na płytach trafiło na „Recordings” i z istnienia tych utworów niektórzy fani mogą nie zdawać sobie sprawy (ponownie, wiem, że cześć z Was je zna, ale zakładam, że ten tekst czytają również 'nowi' w temacie). Pomyślałem, że wyczerpię temat tamtych sesji (na ile jest to możliwe) i wymienię tu owe porzucone utwory:

I Fail – jest to jeden z tych kawałków, które nie wyszły poza „domową” fazę powstawania dem na nową płytę. Mamy tu zatem samego Wilsona grającego na wszystkim do automatu perkusyjnego. I Fail była w pełni skomponowaną i całkiem przyzwoitą piosenką, jednak z jakiegoś powodu nie dotarła do kolejnego etapu prac (być może i ona została przyblokowana przez resztę zespołu). Jeśli chodzi o ciekawostki związane z tym utworem, to fragment tekstu I stand and I wave at the dots on the shore został w nieco zmienionej formie wykorzystany w Buying New Soul. Co może Was również zainteresować, Wilson wypowiedział się na temat I Fail w komentarzu pod swoim postem na Facebooku (26 października 2010 roku).
W tamtym czasie Wilson sam prowadził swój profil i sam się na nim wypowiadał, często odpowiadał też na pytania. Dyskusja wywiązała się kiedy szukając miejsca do załadowania swoich „Tape Experiments” Bosy odkrył uroki Soundclouda. Zachęcony pozytywnym odzewem zapytał, czy fani mają jakieś życzenia co do utworów, które mógłby wgrać. Udało mi się wtedy uzyskać odpowiedź na pytanie o Cryogenics (o czym napiszę kiedy indziej), a ktoś inny zapytał właśnie o I Fail. Wilson odpisał: a pretty good song, but I don't like the way I did it back in 1996, so I think I'll save that for another version another day. Jeśli wierzyć pamięci Wilsona to był to prawdopodobnie pierwszy utwór napisany po „Signify”. Najwyraźniej porzucono go na wczesnym etapie dobierania materiału na „Stupid Dream” i nie wzięto go pod uwagę przy kompilowaniu „Recordings”. Być może Stefan dotrzyma słowa i kiedyś nagra nową wersję.

                                                         

London – w tym wypadku sytuacja jest trochę bardziej zagmatwana, ponieważ London wypłynął oficjalnie jako darmowy prezent na starej stronie Porcupine Tree. Steven Wilson wrzucił tę miniaturkę ponownie w 2010 roku na Soundcloud i napisał: Recorded on 22nd January 1997, this was a simple acoustic guitar / voice demo recorded live with just one piano overdub. It never went any further, but the lyrics were recycled for Don't Hate Me (from Porcupine Tree's "Stupid Dream" album) later that year. This was previously available a few years ago as an mp3 download from the PT website, but here it is in full resolution.
Warto dodać, że wersja, którą Bosy podzielił się w 2010 jest o jeden refren dłuższa od tej, która była do tej pory dostępna. Z jakiegoś powodu London nie znalazło się na „Recordings”, być może ze względu na to, że zbyt duży fragment tekstu powędrował do Don't Hate Me (co jest mimo wszystko dosyć naciąganą teorią).

                                          

Novak – jeden z najbardziej enigmatycznych utworów Porcupine Tree, z tych, które zostały oficjalnie wydane. Pojawił się jako strona b singla Shesmovedon, a później w 2008 roku jako jeden z dwóch utworów umieszczonych na bonusowej płycie dodawanej do 2000 pre-orderów remasterowanej edycji „Lightbulb Sun”. Instrumentalny Novak został nagrany w Foels Studios w 2000 roku, podczas tej samej sesji, kiedy zarejestrowano oryginalną ścieżkę do Buying New Soul i Untitled. Dobrze zresztą słychać, że utwór pochodzi z tego samego kojca, nie wiadomo jednak czemu zabrakło dla niego miejsca na „Recordings”. Być może Untitled i Oceans Have No Memory wyczerpały już przestrzeń przeznaczoną na kompozycje instrumentalne. Podobnie jak w przypadku reszty nagranych tamtego dnia utworów, autorstwo przypisane jest wszystkim członkom Porcupine Tree.

                                                           

Orchidia – utwór znany jest z wersji, która została wydana w 2003 roku na singlu/ep Futile. Tamto ujęcie nagrano z udziałem Gavina Harrisona, jednak oryginalna Orchidia powstała podczas sesji do „Lightbulb Sun”. Nie wyszła ona poza formę demo z automatem perkusyjnym, co nie przeszkodziło Wilsonowi aby umieścić taką wersję na stronie b singla 4 Chords That Made A Million. Był to prawdopodobnie pierwszy utwór, który tak wyraźnie ukazywał rosnącą fascynację Stefana metalem. Na tamtym etapie zespół dał sobie z tym kawałkiem spokój, co wyszło mu zresztą na dobre, ponieważ znacznie bardziej pasuje jako dodatek do metalowego "Futile", niż gdyby wciśnięto go między delikatne kompozycje z „Recordings”.

                                                          

Jakiś czas temu poproszono mnie o skompilowanie koncertowych wykonań utworów z „Recordings”. Myślę, że warto też tutaj podzielić się spisem tego, co i jak było grane na żywo.

Buying New Soul – tutaj sprawa jest prosta, ponieważ rewelacyjne wykonanie tego utworu znajduje się na „Arriving Somewhere...”. Oczywiście, kawałek bestialsko pozbawiono drugiej zwrotki i zakończenia znanego z płyty, ale niestety zawsze tak to grali na koncertach. Różnie to było grane. Trochę inaczej w 2002/2003, inaczej w 2005, inaczej w 2006 (gdzie intro było puszczane od tyłu). Fanom na koncercie w Łodzi (2010) trafiła się chyba najkrótsza wersja - pozbawiona całkowicie intra.

                                                          

Cure for Optimism – wykonania na koncercie PT ten utwór się nie doczekał, ale znalazł się w setliście pierwszego solowego występu Wilsona (2000). Niestety trafił na dzień, w którym Wilson wyjątkowo nie domagał wokalnie (co naznaczyło też jedyne wykonanie piosenki no-man z SW na wokalu). W zasadzie to wszystko, co można napisać o tym rodzynku.

Disappear – kolejny rarytas, który został wykonany na jednym z solowych akustycznych występów Wilsona. Wydarzyło się to w Tel Avivie na słynnym koncercie życzeń. Wilson szył z kartki, a pod koniec po prostu urwał utwór, bo nie wiedział jak się kończy. Wykonanie traktuję bardziej jako ciekawostkę, ot stało się.

                                           


Ambulance Chasing – tu już mamy grubszą sprawę, ponieważ AC było wykonywane przez cały zespół regularnie pod koniec 1997 roku i podczas całej mini-trasy w 1998. Na tym etapie była to jeszcze kompozycja, która miała się znaleźć na „Stupid Dream” (które wtedy nosiło roboczą nazwę „Ambulance Chasing”). Na koncertach utwór przypominał bardziej wersję demo niż tę nagraną z udziałem Theo Travisa (chociaż przy jednej okazji Travis wystąpił podczas tego utworu na żywo). Niestety wraz z końcem trasy w 1998 pożegnaliśmy się również  z tym utworem.

Even Less – zawsze mam problem z tym, jak traktować Even Less z "Recordings". Czy EL nadal jest utworem ze Stupid Dream, czy należy traktować te nagrania jako dwa różne? Kiedy długa wersja została wykonana po raz pierwszy, "Recordings" nie było nawet w planach. Najwcześniejsze wykonania z 1997 mają inny tekst (znany z pierwszej wersji demo) oraz nieco inną muzykę. Utwór rozwinął się nieco do 1998, ale wersja wtedy grana nadal zalatywała pierwszym demem. Po premierze, na trasie Stupid Dream zagrano pełną wersję tylko (lub przynajmniej) raz na koncercie w Rzymie, który to stanowi dla mnie jedną wielką zagadkę (do tego tematu wrócę przy innej okazji). Od tamtej pory przez resztę 99 roku PT grali krótkie Even Less - tak jak na płycie. Przez 4 trasy (i 11 lat) nic się pod tym względem nie zmieniało, aż ni z tego ni z owego Porcupine Tree wyskoczyli z pełnym EL na koncercie w San Francisco (11 sierpnia 2010). Do końca trasy (mimo że nieregularnie) grano ten utwór w takiej postaci. Prawdopodobnie wznowienie „Recordings” zainspirowało Wilsona żeby spróbować wrócić do długiego Even Less. Doskonałej jakości nagranie znajduje się na „Octane Twisted”.

                                                         

I to by było to. Taka jest historia „Recordings” i utworów na nim umieszczonych.
Powtórkę z rozrywki mieliśmy w 2012 roku, kiedy Wilson wydał „Catalogue, Preserve, Amass”, limitowaną płytę koncertową, która miała zarobić na kontynuowanie solowej trasy. Do dziś Wilson wspomina o tym jak to chciałby wydać „Recordings 2”, który zawierałby między innymi Half-light i Drown with Me. Kwestie kontraktowe wiążą jednak Bosemu ręce i nie zapowiada się aby tego typu kompilacja ukazała się w najbliższym, czy nawet nie najbliższym czasie. Pozostaje cieszyć się częścią pierwszą, która nie bez przyczyny nazywana jest jedną najlepszych płyt Porcupine Tree.